19.05.2013

Oficjalny fanklub G-Dragona

Choćby zarósł jak małpa, choćby założył kostium Spidermana (obym nie wywołała pająka z lasu XD), choćby rozpylił nasiona po całym globie, choćby zapalił/zajarał/zachlał się na śmierć, jedna grupa i tak będzie go wspierać - gd-supporters.com - oficjalny, smoczy fan club.


W Korei, jak to w Korei, fandomów mnóstwo i to nie tylko tych, obsługujących same zespoły, ale także poszczególnych członków. Bo czemu by nie? VIPy, które są fanami lidera mogą sobie do CV dopisać miano 'Smoków' (Dragons). Ich świętym obowiązkiem jest chodzić na wszystkie koncerty, fanmeetingi i występy w telewizji, na których szanowny gad raczy postawić stopę, czaić się na lotniskach, pokazach mody i otwarciach butikówkupować jego płyty zarówno fizyczne jak i cyfrowe, głosować na niego w konkursach, organizować przed-koncertowy ryż, robić projekty, kręcić fancamery... Czy tylko ja uważam, że powinien im za to płacić XD 
Oprócz dobrej kondycji, Smoki muszą mieć też zasobny portfel, w końcu Dragonia wygrywa prawie każdy ranking na najbogatszego idola i podarowanie mu ręcznie robionego swetra na urodziny nie wchodzi w grę (chyba że dziergał go sam Karl Lagerfeld). 

Oto przykłady kilku akcji smoczych wspieraczy:
  • Kiedy w 2009 roku w sierpniu wyszedł pierwszy solowy album Smoka - Heartbreaker, fandom wykupił stosy kopii jego płyty i rozdał je stacjom telewizyjnym w celach promocyjnych.
  • Z okazji sukcesu 'Heartbreakera' fani kupili mu limitowaną wersję butów Kanye West dla Louis Vuitton - Jasper's. Koszt: ponad 3 700 zł.
  • W 2009 roku, na 22 (21) urodziny lidera, wsparli katolicki szpital dla dzieci cierpiących na chorobę rozrostową układu krwiotwórczego kwotą ponad 27 000 zł. 
  • W 2010 roku, na 23 (22) urodziny lidera, wsparli dziecięcy szpital Uniwersytetu Seulskiego, by pomóc dziewczynce chorującej na toczeń i chłopcu chorującemu na osteo psathyrosis kwotą ponad 48 000 zł. Poza tym od 2009 do 2010 wpłacali miesięcznie ponad 2 700 zł na konto dziecka z rzadkim schorzeniem. Smok mimo charytatywnych wydatków dostał od nich oddzielny prezent:
  • W 2011 roku, Smok oznajmił, że nie przyjmie od nich żadnego prezentu na swoje 24 (23) urodziny, w związku z tym fandom wsparł dziecięcy szpital w Seulu kwotą ponad 65 000 zł (z tego ponad 39 000 zł przypadło dzieciom z rzadkimi schorzeniami i ponad 26 000 zł - dzieciom ze schorzeniami serca i wodogłowiem). Lider wzruszył się ich czynem... i doładował konto szpitala na kwotę ponad 145 000 zł. 
  • Aby wypromować, mający wyjść lada chwila mini-album - One of a Kind, fani puścili wodze fantazji i zamalowali mur w dzielnicy Hongdae w Seulu (tam urodził się Smok i znajduje budynek YG).


  • Na 26 (25) urodziny jego fani wsparli Fundację Nadziei Seungil kwotą ponad 23 000 zł (zawiera datę jego urodzin - 8 180 000 won). Z kolei Smok za ich miłość i wsparcie (albo żeby ich przebić) wpłacił na konto fundacji ponad 230 000 zł. To się nazywa gest XD
* Na stronie gd-supporters widnieje informacja dla zagranicznych fanów, z której wynika, że mogą oni wesprzeć finansowo fandomowe akcje, a w zamian zostaną wpisani na ścianie sponsorów i dostaną ID, czyli staną się oficjalnymi członkami oficjalnego fan clubu. WOW. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz