27.06.2016

[REVIEW] Missha M Perfect Cover B.B Cream [BB CREAM]



Missha Perfect Cover to kultowy już krem BB, który jest popularny na świecie, a nawet w Polsce. Jest to moje drugie opakowanie, więc mam nadzieję będzie mi łatwiej opisać wszystkie jego zalety i wady. 


MARKA: Missha
RODZAJ: krem BB
POJEMNOŚĆ: 20 ml
KOLOR: 21 - Light Beige, 23 - natural beige
KRYCIE: dość wysokie
FILTR: SPF 42 PA +++
DATA WAŻNOŚCI: 12 miesięcy
ZAKUP: eBay
CENA: ok. 20 zł

OPAKOWANIE

Krem przychodzi do nas w eleganckim kartoniku. W środku jest porządna tubka, jaką widać na załączonym wcześniej zdjęciu. Całość sprawia wrażenie luksusowego produktu. 

Pojemność 20 ml to dobra alternatywa dla wersji 50 ml. Łatwiej ją zabrać w podróż, szybciej się zużywa, co jest fajną opcją dla kogoś, kto często zmienia podkłady / kremy BB, poza tym jest odpowiednio tańsza od większej siostry. Na rynku dostępne są również próbki 1ml

ZAWARTOŚĆ

W środku mamy typowy szarawy odcień dla koreańskich kremów koloryzujących. Mój ma numer 21 to drugi względem jasności kolor (#13, #21, #23, #27). Po rozsmarowaniu na dłoni jest różowawy, ale po krótkim czasie dopasowuje się do skóry, przy czym lekko ją rozjaśnia. Co najważniejsze, nie robi mi świnki na twarzy

Konsystencja jest wodnisto - zbita, łatwo się nakłada i rozprowadza. Ilość można go dozować dzięki wąskiej końcówce. 

Filtr SPF 42 jest jednym z najwyższych spośród tych zawartych w koreańskich kremach BB. Zapewnia wysoką ochronę przeciwsłoneczną, co oznacza niestety trupią twarz. Efekt wzmacniają właściwości wybielające.

EFEKT

  • rozjaśnia skórę
  • mimo różowych tonów nie robi z twarzy świnki
  • wybiela i "dzięki temu" można zaserwować sobie wyraźną różnicę kolorów między twarzą a resztą ciała
  • posiada efekt "glow", czyli rozświetlenia skóry, nie jest on jednak uciążliwy
  • wygładza
  • ukrywa pory, ale bez efektu "photoshopa"
  • nie wysusza 
  • dość dobrze kryje
  • dopasowuje się do skóry, ale nie ciemnieje
  • nie widać efektu przeciwzmarszczkowego, ale jak go zobaczyć na młodej skórze?
  • łatwo się nakłada i rozprowadza
  • nie zbiera się w zmarszczkach mimicznych, ale radzę nie stosować pod niego ciężkiego korektora
  • nie czuć kremu na twarzy
  • wyrównuje koloryt

CENA

Missha ogólnie nie jest najtańszą marką kosmetyków z Korei. To średnia półka. Jeśli kupujemy na eBay są to ceny adekwatne do pojemności i jakości. Za 20 ml płacimy 20/25 zł, za 50 ml - 40/50 zł. Niestety mam wrażenie, że polskie firmy, które sprzedają kosmetyki Missha (także innych marek koreańskich) pragną podwyższyć ich prestiż poprzez zawyżanie cen. Dzięki temu krem 20 ml kosztuje 40 zł, a 50 ml prawie sto. 
Niedawno uległo to jednak znaczącej poprawie dla portfela. Marka Missha ma swój oficjalny sklep internetowy w naszym kraju i ceny są trochę wyższe od tych z eBaya (to głównie przez drogą wysyłkę), ale sporo niższe od konkurencji w Polsce. Przez tę zmianę inni musieli dopasować się do nich pod względem kosztów. 

OCENA

+

Pierwszą Misshę Perfect Cover kupiłam jakieś 3 lata temu i powiem szczerze - nie zachwyciła mnie. Drugą tubkę nabyłam niedawno i śmiało stwierdzam, że jest to krem wielozadaniowy, praktyczny i łatwy w obsłudze. Ma sporo kolorów dla bledszych oraz ciemniejszych cer i naprawdę kryje. Obie te cechy nie są właściwe dla kremów tego typu. Poza tym, jest dość tani, lekki i bardzo wydajny

-

Niestety właściwości wybielające działają i są silne, więc jeśli ktoś nie ma bladej buzi, po dłuższym stosowaniu zapodaje sobie ziemisty kolor skóry. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Da się to rozwiązać ocieplając twarz bronzerem, chodząc na solarium, czy odstawiając krem BB na rzecz jakiegoś zwykłego podkładu. Wszystko wypróbowałam i działa. 

PS Od niedawna posiadam również odcień #23 Natural Beige i niestety ma różowe tony, także uważajcie.

3 komentarze:

  1. Wiem ,że może nie na temat , ale jakbyś miała czas to napisałabyś
    1. O najbardziej wpływowych artystach (aka Smok)
    2. Odejściu Minzy i Rozpadzie 4minute
    3. Nowym programie The Collaboration i ich pomyśle połączenia chińskich i koreańskich gwiazd ( samo zaproszenie tam Jay Parka XDDD z psiapsiółami Zico i Mino lol ,nie będzie nudne czuje w kościach ,lol jakby tam jeszcze Tabiego wysłali, albo Smoka XDDDDDD)
    4. Może coś o JYP
    5.Czy tylko Big Bang może tak łatwo mówić o papie YG i czemu zespoły z innych wytwórni tego nie mogą (przynajmniej ja tylko o Bangach słyszałam)
    6. Nowym filmie Bangów i przyczynie czemu Dragonia nigdy nie robi colaboracji z gwiazdami z innej wytwórni ( np. jak Zico)
    OK to tyle mam nadzieję że cię nie zamęczę , ale te pytania w większości strasznie mnie nurtują. Powodzenia wielka fanka ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. To ciekawy pomysł, ale faktem jest, że nie obserwuję za bardzo innych artystów k-pop prócz BB (w mniejszym stopniu też YG jako całej agencji). Mam gdzieś tam w planach napisanie o zarobkach Smoka i jego kolegów.

      2. Odejście Minji wciąż boli ;( Myślę, że uda mi się napisać o ostatnich przejściach 2NE1. Jeśli chodzi o 4minute to jeden z wielu zaspołów, które się rozpadły niestety, pisałam trochę o tym zjawisku tutaj - http://stylnadragonie.blogspot.co.ke/2014/01/powolny-rozkad.html. To jest tak smutne, że aż ciężko o tym pisać ponownie.

      3. Hmm nie słyszałam wcześniej o tym programie :D Widzę, że dwóch panów z Winner się załapało. Powiem szczerze - nie orientuję się w tych dwóch najnowszych zespołach z YG i ten trend hip hopowy w Korei nie jest mi znany. Oglądałaś może Show Me The Money?? Zastanawiam się, czy do tego zajrzeć :)

      4. Z tego, co wiem z Miss A jedna panna ostatnio odeszła. Można śmiało powiedzieć, że czas świetności JYP ma już od dawna za sobą.

      5. Myślę, że da się to wpleść w którąś z notek ofc :D Ale tak krótko mówiąc - papa YG jest legendą, należał do jednego z pierwszych zespółów, które zyskały sławę i chwałę, więc oczywista, że osoby, które go nie znają osobiście nie będą z niego żartowały. Druga rzecz - myślę, że może to być zabieg marketingowy i być może papa sam dał im pozwolenie. Dzięki temu ma milszy wizerunek :D

      6. Jestem ciekawa tego filmu, myślę że jak wyjdzie w sieci to obejrzymy z Arą i zrobi się recenzję. Smok miewał i miewa kolaboracje z innymi gwiazdami, chociaż to może za duże słowo "kolaboracje". Działa tam bardziej jako pomocnik. Np. z Uhm Jung-hwa, Skrillex, W-inds etc. Ale wiem, że chodzi Ci bardziej o duety w stylu GD&TOP. Być może Smok stwierdził, że nie musi się promować w taki sposób. Nie ukrywam, że jest to niewytłumaczalna dla mnie kwestia :D

      Usuń