6/04/2014
5/28/2014
5/20/2014
5/17/2014
5/04/2014
#1 Ulubione dramy
Nie jestem jakąś szczególną fanką seriali, wolę filmy. Seriale zajmują trochę za dużo czasu, a z wiekiem moja cierpliwość zaczyna wyparowywać. Dotyczy to szczególnie, a właściwie tylko, koreańskich dram. Seriale z Ameryki, czy z Japonii - przynajmniej te, które oglądałam - były świetne.
Koreańskie mają wady, których nie potrafię wybaczyć. Są trochę za długie, ale nie widzę w tym problemu, dopóki na ekranie coś sie dzieje. Scenarzyści z Korei jednak w większości nie potrafią zagospodarować odpowiednio tego czasu. Rozwlekają wątki do niemożliwości. A szkoda.
Dla niektórych wadą mogą być wciąż powtarzające się typy postaci np. bogaty szef korporacji. Mi to nie przeszkadza, ale tylko dopóki ten szef ma w sobie to coś. Niestety coraz częściej trafiam na jakieś rozmemłane typy, które nie potrafią grać.
Ale wśród tego wszystkiego trafiłam też na dramy szalenie ciekawe, budzące emocje, dobrze zrobione i zagrane.
4/13/2014
Album: 2NE1 - Crush
Nie chciałam słuchać tego albumu, nie chciałam go mieć, nie podobał mi się… ale wszystko zmieniło się po drugim przesłuchaniu i tak naprawdę nie wiem dlaczego.
Może to zbyt długie trollowanie papy YG w przypadku tego albumu? Albo to wynik tego, że nie miałam czego słuchać, bo Bangi nic ostatnio nie wydały? A może ten album jest zwyczajnie dobry? Zobaczmy…
4/09/2014
Koncert: Big Bang - Big Show 2009
Ten koncert pochodzi z czasów, kiedy Bangi wydawały tylko jedno koncertowe DVD na rok - czyli bardzo dawno temu. Przyznam, że do poprzedniej soboty (o tym jeszcze kiedyś opowiem) Big Show z 2009 było moim wzorem doskonałego koncertu.
To wizualny majstersztyk, jak na tamte czasy, pełen mniejszych lub większych akcji fanserwisowych. Pozwala zobaczyć bardziej „normalną i ludzką” stronę Bangów, na chwilę przed tym, jak wszyscy na raz zaczęli wydawać swoje solowe albumy. Naprawdę można zatęsknić za tą ich „zwykłością”…
